Dzieci gorszego MEN-u

Dzieci gorszego MEN-u

MEN przekazuje samorządom dotacje na blisko 150 tys. niepełnosprawnych uczniów. Ale przez lukę w prawie samorządy, zamiast finansować z nich logopedę czy terapeutę, wydają je na dofinansowanie pensji dla nauczycieli czy remonty

Odpierając niedawno zarzuty wobec ustawy o systemie informacji oświatowej, minister oświaty Katarzyna Hall tłumaczyła, że centralna baza z danymi wrażliwymi uczniów jest konieczna, bo dzięki temu można precyzyjnie kierować dodatkową subwencję oświatową do szkół, w których uczą się dzieci z rozmaitymi dysfunkcjami: z dysleksją, ADHD, porażeniem mózgowym czy niewidomi.

Ale jednocześnie MEN wie, iż samorządy i tak nie przeznaczają tych pieniędzy na pomoc uczniom ze SPE (specjalne potrzeby edukacyjne). I w dodatku chce utrzymać tę sytuację. Dlaczego?

- Niepełnosprawne dzieci finansują deficyt systemu oświaty – mówi dr Paweł Kubicki z Instytutu Gospodarstwa Społecznego SGH w Warszawie, koordynator projektu „Wszystko jasne. Dostępność i jakość edukacji dla uczniów niepełnosprawnych”.

Dodatek dla uczniów ze SPE jest precyzyjnie wyliczany zależnie od dysfunkcji ucznia. W przypadku autyzmu to subwencja w wysokości 44 812 zł, czyli prawie dziesięciokrotność normalnej stawki na ucznia, która wynosi 4717 zł. W sumie dotacje dla uczniów ze SPE to blisko 9 proc. dotacji, którą rocznie MEN przekazuje samorządom lokalnym.

Takich uczniów jest ok. 150 tysięcy. Samorządy co roku raportują, ilu mają na swoim terenie i z jakimi dysfunkcjami. Ale kiedy już dostaną pieniądze – najczęściej wcale nie przekazują ich do szkoły, w której uczeń ze SPE się uczy. Nie finansują z nich logopedy, terapeuty czy tzw. nauczyciela wspomagającego. Wydają je natomiast na dofinansowanie pensji dla nauczycieli czy remonty.

- To pozwala samorządom łatać dziurę, ale wyklucza społecznie tysiące dzieci – mówi dr Kubicki.

Np. w maju na warszawskiej Pradze-Północ, w szkole przy ul. Białostockiej, w której istnieją klasy integracyjne, postanowiono zwolnić większość reedukatorów, logopedów i terapeutów. Tymczasem aż 85 uczniów szkoły to dzieci ze SPE: niepełnosprawne ruchowo, lekko upośledzone, z autyzmem, zespołem Aspergera, dysleksją, zagrożone niedostosowaniem społecznym. Szkoła nie miała na nich pieniędzy, mimo że gmina musiała je dostać. W takich sytuacjach rodzicom pozostaje wybór: posłać dziecko do szkoły specjalnej lub uczyć w domu, izolując tym samym od rówieśników.

Dr Kubicki: – Gdyby wspomóc edukację tych dzieci, w przyszłości mogłyby się usamodzielnić. A tak tworzy się dozgonnych klientów opieki społecznej. Społeczne koszty takiego systemu są dużo wyższe niż koszt wsparcia ucznia ze SPE w szkole. To zresztą wykluczenie nie tylko dzieci, ale też ich rodzin, przede wszystkim matek, które muszą dowozić je na dodatkowe zajęcia albo zapewniać im opiekę w domu. Prędzej czy później rezygnują z pracy – i mamy kolejną grupę wykluczonych.

Takie oszczędności kosztem uczniów ze SPE są możliwe, ponieważ ustawowo przewidziane dla nich pieniądze nie są dotacją celową, a więc taką, która nie może być wydana na żaden inny cel i z której wydatkowania samorząd musi się rozliczyć.

Zapytaliśmy MEN, dlaczego nie próbuje tego zmienić. W odpowiedzi resort powołał się na to, że subwencje ogólne i dotacje celowe z budżetu państwa są dochodami jednostek samorządu terytorialnego, a z właściwej im ustawy wynika, że o wydawaniu subwencji ogólnej samorząd decyduje samodzielnie. Dlaczego nie zabiega, by zmienić prawo – nie wyjaśnił.

Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom z Ukrytymi Niepełnosprawnościami przy okazji projektu „Wszystko jasne” odbijało się już w tej sprawie od MEN. W końcu przygotowało własny projekt ustawy, która ma uniemożliwić odbieranie uczniom ze SPE przeznaczonej dla nich subwencji. Prosiło posłów o podpisy. Zgodził się tylko PiS.

- Z tego, co wiem, PO nie chciało zadzierać z MEN, a SLD – ze Związkiem Nauczycielstwa Polskiego, bo pieniądze z subwencji na niepełnosprawne dzieci idą często na pensje dla nauczycieli – mówi dr Kubicki.

PiS projekt wniósł do Sejmu 7 lipca, więc nie ma szans na uchwalenie go w tej kadencji.

http://m.wyborcza.pl/wyborcza/1,105402,10052795,Dzieci_gorszego_MENu.html

Podziel się na:
  • Facebook
  • Śledzik
  • Wykop
  • Gadu-Gadu Live
  • Dodaj do ulubionych
  • email
  • StumbleUpon