Pomagamy Szymkowi zburzyć autystyczny mur
Szymonek jest naszym jedynym kochanym dzieckiem.
Jest bardzo pogodnym, małym rozrabiaką. Uwielbia biegać, skakać ,
tańczyć przy muzyce, układać puzzle i chodzić na spacery.
Urodził się 02.09.2004 roku jako zdrowy chłopczyk i dostał 10 punktów w skali Apgar. Jak był malutki to miał tylko… skazę białkową do około roku i lekkie napięcie mięśniowe, które wyrównaliśmy ćwiczeniami w ciągu kilku miesięcy.
Do około 18 miesiąca życia Szymonek rozwijał się w miarę prawidłowo, zaczął mówić pierwsze słowa, chodził o czasie, wszędzie go było pełno i wszystko go interesowało.
Gdy miał niecałe 2 latka zaczął tracić zdobyte wcześniej umiejętności.
Jeszcze tego nie wiedzieliśmy, ale już wtedy zaczął wycofywać się do swojego wewnętrznego świata. Bardzo często chorował. Kształcenie mowy się wyhamowało, przestał reagować na imię, nie wykonywał prostych poleceń. Zdawało nam się, że nic go nie obchodzi, niczego nie zauważa ani nie słyszy. Przy jakiejkolwiek zmianie zaczął wpadać w złość, płakał i uciekał. Wszystko go denerwowało, bardzo często uderzał główką w poduszki, czasami w podłogę było to chwilami straszne. Baliśmy się, że zrobi sobie krzywdę. Szymuś wtedy też przestał się normalnie bawić, tylko kręcił kółkami autek, otwierał i zamykał drzwi, trzaskał, rzucał przedmiotami. Owijał się swoją kołderką i nie istnieliśmy dla niego. Potrafił się tak zająć na bardzo długo. Zaczął jeść tylko niektóre potrawy, na spacerach chciał chodzić tylko ścieżkami które zna. Bał się nowych miejsc i ludzi.
Zaniepokojeni zaczęliśmy chodzić do wielu lekarzy różnych specjalności. Po kilku miesiącach różnych konsultacji, w trakcie których stwierdzono: wyraźne opóźnienie w sferze komunikacji, zainteresowań i interakcji społecznych oraz zabawy - postawiono diagnozę
A u t y z m w c z e s n o d z i e c i ę c y.
Przyczyny autyzmu nie są do końca poznane, naukowcy najczęściej mówią o wadach genetycznych i czynnikach zewnętrznych, na przykład skażeniu środowiska czy szczepionkach. Wiele czynników wskazuje na to że antybiotyki i szczepienia w dużym stopniu przyczyniły się do wystąpienia regresu a potem autyzmu u Szymka.
Nie było nam łatwo zaakceptować ten fakt. Obecnie po prawie trzech latach różnych rehabilitacji jest o wiele lepiej. Choć nie jest lekko nie poddajemy się. Szymuś wraca do otaczającego go świata , poczynił duże postępy. Zaczyna zauważać ludzi, zwraca też większą uwagę na zwierzęta, ptaki ,rośliny. Zaczyna rozróżniać kolory. Pomalutku rusza mowa. Kosztuje nas to wiele wysiłku i wyrzeczeń, ale warto. Wierzymy że teraz będzie lepiej …
Więcej o Szymonku na stronie
> … z perspektywy czasu









3 niemisie
Angelika
Blog Anny
Pinki świat
Tygrysie oko




